150%

O, tak. To mi się podoba. Energia powróciła pomimo tego, że spałem dzisiaj jakieś pięć i pół godziny, a moja nowinkowa aplikacja na smartfona pokazuje mi już ponad 39 minut niedoboru snu, choć używam jej dopiero trzeci dzień. Ciekawe?
Tak czy inaczej podtrzymuję twierdzenie, że Duracell chyba się podładował, bo dzisiaj świat już jest fajny, ciekawy i wart eksplorowania. Głowa nieco wyżej przed siebie i w górę jakby już nieco. Stąd też moje wpisy blogowe pojawiają się w nowej szacie graficznej i na nowej domenie (www.getthere.jux.com). Swoją drogą jestem ciekaw, który layout podoba się Wam bardziej wizualnie. Ja mam swój typ, ale chętnie poznam Wasz :).
Świat rzeczywiście wygląda inaczej, kiedy patrzy się na niego z różnych perspektyw i nie pozwala się zdominować tylko jednej. Dla mnie ważna lekcja z ostatnich dwóch dni jest taka, że można się siłować z niedyspozycją i słabością i marnować 150% energii na to, żeby słabość przetworzyć w działanie, zadania, spotkania, itp., ale można też tą chwilową słabość zaakceptować, przyjrzeć się jej, zrozumieć, pobyć z nią i czegoś się z niej nauczyć, a potem w naturalny sposób odzyskać energię, siłę i cel i wrócić na kurs. Tak jak ten statek, o którym już pisałem. Odkrywam, że dla mnie lepszy jest ten drugi sposób. Zdecydowanie. Kropka.
Bartek J.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s