po wielkiemu cichu, stary rynku w poznaniu

Wie Pan, truskawki, wiśnie, czereśnie, jabłka; truskawki, wiśnie, czereśnie, jabłka; truskawki, wiśnie, czereśnie, jabłka i już minęły trzy lata.

Reklamy
Czytaj dalej "po wielkiemu cichu, stary rynku w poznaniu"

szkoło moja ukochana

No to chodźmy do sal, zobaczmy jak jest, co mówią, jak witają. Jeśli nie ze „starej gwardii” to nie wiadomo, czy nauczyciel, czy rodzic. Tylko stara gwardia daje się rozpoznać. Ci sami od lat, na posterunku. Trochę się postarzali, jeszcze bardziej spoważnieli i poszarzeli, z minami chyba jeszcze bardziej zaciętymi niż niegdyś. Jakoś tak mało się uśmiechają, bardziej przybierając maskę grymasu.

Czytaj dalej "szkoło moja ukochana"

„Suck my d***, Ben!”

Na potwierdzenie swoich teorii Pan doktor podał przykład więźniów, którzy podążając na odbycie wyroku więzienia są heteroseksualistami, a wychodzą z niego jako homoseksualiści. To jest niezbity i zapewne naukowy dowód na to, że gejem zostaje się z wyboru.

Czytaj dalej "„Suck my d***, Ben!”"

głuchy ma dzień swojego życia…

Kilka prostych i schematycznych zabiegów walących młotem w nasze emocje i serce widza złamane w 4 minuty. Na końcu, kiedy już się popłakaliśmy doświadczając sukcesu kopciuszka, powzdychaliśmy i uwierzyliśmy, że świat to jednak dobre miejsce, bo zawsze daje wygrać tak zwanemu „underdogowi / chłopcu do bicia”, dostajemy w twarz logiem Pantene i fantastycznego szamponu do włosów.

Czytaj dalej "głuchy ma dzień swojego życia…"